sobota, 16 marca 2019

Fotorelacja 16 marca 2019

Trochę nietypowy wpis, tym razem. Udało się nam w ten weekend zebrać czterech graczy do kupy i rozegrać kilka bitew. Poniżej garść fotek z tego grania. Było trochę nietypowo - wszyscy grali na Shermanach. :)





























wtorek, 5 lutego 2019

Koniec I edycji WLFOW

No i dzień 31 stycznia 2019 r. minął. Czas więc na podsumowanie wyników rozgrywek ligowych.

W rozgrywkach aktywny udział wzięło 15 osób (Wilhelma, który się zapisała ale nie rozegrał żadnego pojedynku nie liczę). Łatwo policzyć, że w tej sytuacji każdy z graczy miał do rozegrania 14 bitew, a w sumie w ramach ligi powinno być ich rozegranych 105 (wiem, liczebnikiem zdania nie kończymy). Tymczasem, rozegrano 33 spotkania, co stanowi 31,4% całości.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że na ogólną liczbę 33 gier tylko 4 zakończyły się remisem. Walka była zażarta.

To może wyniki. Ostateczna tabela przedstawia się następująco:




Lp.
Gracz
Aktualna liczba punktów
DP
MP
1
twhistoria
10
40
2
LajoN
9
39
3
Bakcyl
7
24
4
Kubbek
6
25
5
Stary Kur
6
19
6
Lires
5
21
7
Leszczyc
5
19
8
Pancer23
4
20
9
Greg
4
14
10
Cobra
2
17
11
Alexandros
2
13
12
Batura
2
10
13
Hajmon
2
7
14
Tulim
2
7
15
Derbus
0
1


Zwycięzcą pierwszej edycji zostaję ja (niestety).

Jednakże chcąc zwrócić uwagę i docenić zaangażowanie niektórych graczy w budowanie środowiska Flames of War w Warszawie, jury w osobie mojej i Leszczyca zdecydowało się także na przyznanie tytułu Najaktywniejszego Gracza I edycji Warszawskiej Ligi Flames of War.

Tytuł ten uzyskuje kolega LajoN, który rozegrał 10 bitew. Serdecznie gratulujemy.

Na podium w tej kategorii stanęli także twhistoria (8 gier) i Cobra (7 gier).

Stosowne dyplomy za zwycięstwo w Lidze i za najwyższą aktywność wręczę osobiście przy najbliższej okazji.


************************************


Jeśli Was to interesuje, to tak, planujemy drugą edycję Ligi.
W komentarzach do tego posta prosiłbym jednak o uwagi, co wam się podobało, a co nie, co byście zmienili.
Pozdrawiam, i do zobaczenia wkrótce.

piątek, 11 stycznia 2019

Tulim vs. twhistoria

10 stycznia 2019 r. rozegrana została kolejna bitwa w ramach Ligi. Tym razem starły się pododdziały szwadronu pancernego polskiej 1 DPanc z niemiecką kompanią rozpoznawczą z podręcznika Ardennes Offensive. Format rozgrywki LW 1750.

Skład obydwu stron był następujący:

Szwadron Pancerny

HQ 2xSherman V, 1 Sherman Vc
plcz 3xSherman V, 1 Sherman Vc
plcz 3xSherman V, 1 Sherman Vc
plrozp 3xCarrier (2xwkm, 1xPIAT)
plpiech 7xr/mg, 1xPIAT, 1xlekki moździerz
bat.art. 4x25pdr
plppanc 4xAchilles
wsparcie lotnicze 2xTyphoon

całość F/T

Aufklarung Abteilung

HQ 2xSdKfz. 250, 2xSMG/Panzerfaust
plgren 7xSdKfz. 251, 6xMG/Panzerfaust, 1xSMG/Panzerfaust, 1xPanzerschreck
plgren 4xSdKfz. 250, 6xMG/Panzerfaust, 1xSMG/Panzerfaust, 1xPanzerschreck
plrozp 3x2xPuma
plcz 3xPantera
bat.art.rak. 3xNW41
wsparcie lotnicze 1xMe-262

Rozegrany został scenariusz Rearguard, w której bronić się przyszło Polakom.

Pokrycie stołu oraz początkowe rozstawienie pokazano na poniższych zdjęciach.











Do obrony objectiva na prawym skrzydle przeznaczyłem pluton piechoty, baterię artylerii i pluton czołgów a do obrony objectiva na lewym skrzydle HQ, pluton czołgów i pluton rozpoznawczy. Pluton ppanc trafił do zasadzki.

Tulim nacierał na moim prawym skrzydle większym plutonem grenadierów, i dwoma plutonami Pum, a na drugim Panterami, mniejszym plutonem grenadierów i plutonem Pum.

W pierwszej turze Tulim położył zasłonę dymną przed plutonem piechoty i dojechał do niego w bliski zasięg plutonem Pum i większym plutonem grenadierów tak że mógł otworzyć ogień do Polaków. Na drugim skrzydle mniejszy pluton grenadierów i Pumy dojechały na 6" do plutonu rozpoznawczego. Pantery trzymały się z tyłu. Wynik ostrzału to zabita jedna podstawka piechoty i zbailowany Carrier, spinowany pluton piechoty, samolot Tulima zbailował dwa czołgi na lewym skrzydle.

W odpowiedzi odpinowałem piechotę, odbailowałem jeden czołg, zabiłem Pumę, jednego Sdkfz i 1 podstawkę piechoty, i zapomniałem wykonać Shot and Scoot Carrierami. Samolot aliantów nie przyleciał, i żeby tego nie powtarzać zaznaczę że nie przyleciał przez całą grę.

W drugiej turze pluton Pum nie zdał moralki i uciekł, pluton grenadierów większych wysiadł z HT i poszedł do szturmu na spinowany ogniem HT pluton piechoty i zabił dwie podstawki piechoty (w szturmie, moja kontra nie wyszła), neble spinowały artylerię i zabiły dwa działa, samolot zabił Shermana FF, Pumy i grenadierzy na drugim skrzydle zabiły pluton rozponawczy.

W odpowiedzi wycofałem zgodnie z zasadą Strategic Withdrawall baterię armat, która się nieodpinowała i której groziła moralka (pozostały dwa działa), wyprowadziłem ambush z zadaniem wyeliminowania plutonu grenadierów i jego HT, w wyniku moich działań zabiłem jedną Pumę, zbailowałem jednego HT i zabiłem na drugim skrzydle jedną podstawkę piechoty, korzystając z 3 Shermanów. Nie udało się nawet pina nigdzie założyć. Jak dobrze policzyć to do piechoty nieokopanej wywaliłem 12 kości z wkm z Achillesów i 16 kości z Shermanów - trafienie na 5+.

W kolejnej turze na lewym skrzydle grenadierzy, Pantery i Pumy zabiły pluton Shermanów, jednego Shermana z HQ, a samolot jednego Achillesa, neble zbailowały dwa.

W odpowiedzi rozstrzelałem HT z większego plutonu (po ostrzale ostał się jeden z 7 i nie zdał moralki) i zabiłem jedną Panterę z FireFly z HQ, ale drugi Sherman z HQ musiał wyjechać na objective na otwarty teren bo w grenadierzy na drugim skrzydle byli już w 4 calach od niego. Niestety, zapomniałem wykonać ruch obserwatorem, który ograniczyłby możliwość poruszania się Panter.

W kolejnej turze, Pumy i Pantery zabiły HQ, i gra się skończyła. Na zakończenie tury na lewym objectivie nie byłu już moich jednostek :-(.

Brawo dla Tulima. Dowódca lotnictwa alianckiego do rozstrzelania, a moje kości do zakopania ;-).

Ostatecznie wynik 7:2 dla Tulima, mogło być 6:3 ale patrol Pum dwukrotnie zdał moralkę :-(.

Poniżej trochę zdjęć z przebiegu rozgrywki.